W niedzielny poranek ruszyliśmy na kolejną ustawkę pod szyldem #coffeewanoga. Byliśmy głodni wrażeń, jazdy, towarzystwa i dobrych lodów dla ochłody.
W grupie siła
Tym razem wystartowaliśmy z Gdańska w stronę Otomina. Po drodze było wszystko – od leśnych singli, przez szutry, piach, bruk, płyty, po asfalt. Idealna okazja, aby poćwiczyć technikę i podpytać bardziej zaawansowane osoby o ich tajniki pokonywania setek kilometrów.
Oczywiście nie zabrakło postoju na żukowskim Orlenie.
Kilka zasad ustawkowicza
Na Coffee Wanodze staramy się czekać na każdego. Trudno jednak czekać na osoby, które nie znają trasy i nie mają wgranego śladu. Kiedy zgubią się np. na podjeździe, nie wiedzą, dokąd jechać. Rośnie frustracja u maruderów, a reszta grupy daremnie ich wypatruje.
Wybierając się na ustawkę zabierz ze sobą:
- dobry humor,
- kask (osobom bez kasku będziemy dziękować za przybycie, jednak nie poprowadzimy ich w grupie),
- wgrany ślad trasy, nawet na telefon. Zobacz artykuł o nawigowaniu i planowaniu tras.
Grupa zatrzymuje się co kilka kilometrów, np. po wyjeździe z lasu, przed skrzyżowaniem, czy na stacji paliw. Warto, żeby wszyscy wiedzieli dokąd zmierzamy.
Pit-stop Gdańsk Osowa
Co tu dużo pisać… padła propozycja, by zmienić trasę i zahaczyć i pojechać na lody! Propozycja została demokratycznie przegłosowana i tak znaleźliśmy się w Gelateria Italia. Zdjęcia mówią same za siebie. 😎
Kolejne ustawki
Mamy zamiar jeździć regularnie od 27 lub 28 sierpnia, aż pogoda przekona nas do odpuszczenia. Sezon startowy powoli kończy się, więc będzie okazja na pokręcenie kilkudziesięciu kilometrów w dobrym towarzystwie. 😎
Wszystkie informacje o nadchodzących wydarzeniach znajdziecie na profilu Rezerwatu na Facebooku (wydarzenia) oraz na stronie: http://rezerwatprzygody.pl/coffee-wanoga/
Nocna Coffee Wanoga na Stravie
Podobał Ci się artykuł? Dodaj swoją ocenę!
Kliknij, aby ocenić
Średnia ocena 3.7 / 5. Liczba głosów 3
Dodaj pierwszą ocenę!
3 komentarze
Jak zawsze, komentujcie! 😀
Wypad petardziocha 😀 Tęsknię za następnymi tripami 😀
A może kiedyś ognisko i kiełba z kija? 😀
Pomysł niezły, w końcu w piątek w nocy mijaliśmy dwie imprezy przy ognisku i padł taki pomysł. Temat do dogrania!