7 sposobów na ciekawą wycieczkę w nieznanym miejscu

autor: Piotr Wierzbowski
5
(1)

Zdarzyło Ci się wylądować w okolicy, której nie znasz i nie wiedzieć, gdzie dalej pojechać? Co zobaczyć? A może wyczerpały Ci się pomysły na zwiedzanie własnego podwórka? Poznaj 7 sposobów na szybkie zaplanowanie wycieczki rowerowej.

SPONTAN, czyli bez planowania

Jest całkiem spore grono szutrowców, którzy dodają smaczku swoim wyprawom, rezygnując całkowicie lub częściowo z ich planowania. Można wyruszyć w trasę przed siebie, gdzie oczy poniosą lub zaplanować np. punkt docelowy z założeniem, że drogi krajowe są niepożądane, za to szutry i leśne ścieżki wskazane.
Oprócz poczucia przyjemnej nieprzewidywalności i radości z jazdy w nieznane ta metoda prawdopodobnie rozwija część mózgu odpowiedzialną za orientację w przestrzeni. Co z tego, że w terenie łatwo jest skręcić nie w tę drogę, która prowadzi wprost do celu? Najgorsze, co może nas spotkać, to konieczność pogodzenia się z faktem, że stary cel ustąpił miejsca nowemu i nie pozostaje nam nic innego, niż cieszyć się (nową) drogą. Ewentualnie cel pozostanie niezmienny, ale dotrzemy do niego inaczej – całkiem możliwe, że ciekawiej.
Jeśli wybrany na chybił trafił szlak okaże się nieprzejezdny, zawsze można wyjąć mapę czy też włączyć aplikację w telefonie (o tym poniżej). W dzisiejszych czasach raczej nie grozi nam śmierć głodowa lub z wycieńczenia, przynajmniej nie w tej części świata. Dodatkowo zawsze można powrócić do nieco zapomnianej już metody „koniec języka za przewodnika” i przy okazji nawiązać nowe znajomości. Taki sposób spontanicznego podróżowania zdecydowanie ma to swój urok.

Gdybyś jednak poczuł się zagubiony i onieśmielony otaczającą Cię przyrodą, możesz skorzystać z koła ratunkowego w swojej nawigacji lub telefonie i włączyć opcję „nawiguj do punktu początkowego”.

JAK PO SZNURKU, czyli z nawigacją

Dla wszystkich tych, którzy wolą jednak zaplanować cokolwiek zawczasu, jak również dla zwolenników spontanu, jednak nie za każdym razem, dostępne są coraz doskonalsze narzędzia.

KOMOOT

Komoot jest obecnie jednym z najpopularniejszych narzędzi dla kolarzy gravelowych. Serwis używa algorytmu, który sprawdza się również w innych dyscyplinach kolarskich. Użytkownik ma nie tylko wybór pomiędzy szosą i mtb. Aplikacja pozwala na wybór optymalizacji trasy dla jazdy krajoznawczej (idealne dla rodzinnych wycieczek), enduro mtb i oczywiście pod wycieczkę gravelową. To zróżnicowanie, jak też kilka innych funkcji, stawia Komoot na czele listy dostępnych aplikacji i serwisów internetowych, w których można zaplanować trasę.

Poza wyborem roweru i optymalizacji trasy pod daną dyscyplinę, istnieje możliwość wyboru stopnia wytrenowania oraz typu wycieczki (z punktu A do B lub pętla).

Jeśli nie znamy okolic, w których planujemy przejazd, z pomocą przychodzi funkcja zaznaczania elementów trasy polecanych przez innych użytkowników lub ciekawych miejsc (POI’s). Tutaj uwydatnia się geneza Komoot – to niemiecka aplikacja, stworzona w Berlinie i z tego powodu gros użytkowników jest niemieckojęzyczna. Skutkuje to nie tylko lepszym pokryciem ciekawych miejsc za naszą zachodnią granicą, ale również niemieckimi nazwami interesujących destynacji w Polsce. Nie jest to żadnym problemem, gdyż klikając w taki punkt na mapie oprócz opisu, otrzymujemy zazwyczaj dostęp do galerii zdjęć z tego miejsca.

Funkcją, z której korzystam zawsze jest możliwość przeciągania trasy w inne miejsce. Wystarczy zaznaczyć punkt, który chcemy zawrzeć w śladzie i aplikacja zrobi swoje. Szczególnie przydatne, kiedy szybko i łatwo chcesz uaktualnić trasę, aby odwiedzić podpowiadane przez Komoot i jego użytkowników ciekawe lokalizacje.

Aplikacja podaje również dokładny podział trasy pod kątem rodzaju nawierzchni (asfalt, szuter, bruk, droga utwardzona, nieutwardzona), czy typ drogi (droga krajowa lub wojewódzka, droga trzeciorzędna, droga rowerowa, ścieżka nieutwardzona, droga leśna, singletrack).

Z map w wybranej okolicy można korzystać bezpłatnie. Dla chcących odblokować większy obszar (w promieniu kilkudziesięciu kilometrów) jednorazowa opłata to 3,99€. Obszar porównywalny do województwa to jednorazowy koszt 8,99€. Następnym poziomem dostępu jest… cały świat za 29,99€. Pamiętaj, że to opłata jednorazowa i nie ma konieczności uiszczania miesięcznego abonamentu – płacisz i zapominasz o temacie. Dla chcących korzystać z dodatkowych funkcji, jak możliwość ułożenia tras w kolekcje, planowanie wielodniowych wypadów, prognoza pogody dla każdego etapu podróży, czy mapy dostosowane do uprawianego sportu istnieje możliwość zakupu dodatkowego abonamentu. 2,49€ miesięcznie (płatne z góry za cały rok) otwiera wszystkie możliwości Komoot.

Komoot daje dużo możliwości wyboru przy ustalaniu rodzaju przejazdu czy kondycji fizycznej. Pozwala również prawie dowolnie modyfikować wytyczony ślad i wskazywać miejsca, jakie mają być zawarte na trasie

Jest to mój faworyt w planowaniu wypraw w nieznane, zarówno tych wokół komina, jak i tych kilkudniowych. Przykład zaplanowanej dwudniowej, szutrowej wyprawy krajoznawczej z Trójmiasta do Szczecina możesz zobaczyć tutaj:
Gdynia – Koszalin
Koszalin – Szczecin.

👉 Tip 💡

UWAGA: O ile Komoot świetnie nadaje się do planowania wypraw w nieznane, nie nadaje się do zgrywania obcych tras do nawigacji. Trasa wyeksportowana przez Komoot może zawierać błędy w postaci „ogonów” oraz zmiany przebiegu oryginalnej ścieżki. Dla przykładu, podczas próby eksportu trasy Pomorskiej 500 na pierwszy rzut oka wszystko się zgadzało. Jednak moją uwagę zwróciła rozbieżność w całkowitym dystansie. Po bliższej analizie zobaczyłem różnice pomiędzy Komoot i RideWithGPS, który nie zmienia śladu. W Komoot nie pomogło nawet wyłączenie funkcji „Follow ways” i nakazanie aplikacji zaczytania oryginalnego śladu.
Miej to na uwadze przy wgrywaniu trasy maratonu, kiedy jej zmiana może skutkować dyskwalifikacją.

Porównanie bezpośredniego importu pliku gpx ze śladem maratonu Pomorska 500. Zwróć uwagę na widoczne różnice w przebiegu trasy

MAPY.CZ

Ta czeska aplikacja i serwis internetowy ma wielu zwolenników. Użytkownicy chwalą sobie dostępność map w całej Europie, które zawierają nawet najmniejsze ścieżki i szlaki rowerowe oraz piesze. Przychylam się do tej opinii. Mapy są czytelne, podobnie jak interfejs. Trasę można eksportować do urządzenia lub nawigować z użyciem telefonu. Istnieje również ciekawa opcja „Trip in this area”, która pozwala jednym kliknięciem wyznaczyć trasę w okolicy. Te są jednak krótkie i mało odkrywcze (lub nie ogarnąłem, jak lepiej korzystać z tej funkcji).
To, czego mi brakuje, to możliwość wyboru jazdy gravelem. Wybór roweru szosowego powoduje, że cała trasa wyznaczana jest po asfalcie. Z kolei opcja mtb może skutkować utratą przejezdności szutrówką. Gravel nie zastępuje mtb, więc ścieżki dostępne dla górala nie zawsze będą dostępne dla szutrówki.

W związku z niedostępnością niektórych opcji w Mapy.cz, jak również z uwagi na obecność przydatnych funkcji w Komoot, używam raczej tego drugiego. Wciąż jednak lubię potestować sobie Mapy.cz.

Mapy.cz jest naprawdę ciekawym narzędziem do planowania. Podpowiada kilka opcji z możliwością (ograniczonego) wyboru sposobu jazdy, pokazuje pogodę oraz daje możliwość ingerencji w wyznaczony ślad

NAVIKI

Jest to kolejna, zachwalana przez wielu użytkowników opcja planowania trasy. W moim odczuciu wygląda bardzo solidnie, jednak pozbawiona jest wielu opcji „dla rowerowego turysty”. Aplikacja daje możliwość wyboru pomiędzy dojazdem (np. do pracy), jazdą turystyczną, szosą, czy np. mtb. Brak możliwości intuicyjnego modyfikowania wyznaczonego śladu, jak też brak zaznaczenia ciekawych miejsc na trasie powoduje, że nie używam na co dzień tej aplikacji. Nie zmienia to faktu, że Naviki ma grono swoich zwolenników, więc warto ją przetestować.

Naviki pokazuje nawet koszt przejazdu (o ile dobrze rozumiem przeznaczenie danych spod znaku świnki skarbonki) oraz daje ograniczoną możliwość wyboru sposobu jazdy i zmiany wyznaczonej trasy

GARMIN CONNECT

Dla użytkowników Garmina (i nie tylko) aplikacja Garmin Connect pozwala w jednym miejscu mieć wszystkie swoje dane i analizy, jak również planować wycieczki. Można wyznaczyć trasę opierając się na analizie „heat points”, czyli najczęściej odwiedzanych miejsc/odcinków lub narysować ją samemu. Istnieje również możliwość dodania punktów na trasie, jak sklep, ciekawe miejsce albo szczyt do zdobycia. Podczas przejazdu nawigacja uprzedzi użytkownika o zbliżaniu się do elementu trasy.

Na zamieszczonym zrzucie ekranu możesz zauważyć, że Garmin Connect, pomimo wyboru opcji „Gravel/Unpaved Cycling” poprowadził przez kilkadziesiąt kilometrów trasę z Gdyni do Szczecina po DK20, co oczywiście jest z punktu widzenia kolarza szutrowego totalną bzdurą. Warto mieć to na uwadze przy planowaniu wycieczek z użyciem tej aplikacji.

Garmin Connect ma kilka ciekawych opcji, ale wciąż prowadzi gravelową wycieczkę po asfaltowej krajówce o dużym natężeniu ruchu

GOOGLE MAPS

O ile Google Maps doskonale sprawdza się w nawigacji samochodowej, IMHO nie nadaje się jako nawigacja rowerowa do jazdy szutrowej. Przyczyna jest prosta – brak rozróżnienia sposobu poruszania się rowerem. Przydałby się wybór chociażby pomiędzy szosą i mtb, nie mówiąc o gravelu. Gdybyś jednak znalazł się w jakimś dziwnym miejscu bez innej mapy, Google pomoże Ci dojechać do wskazanego miejsca najprostszą dostępną dla roweru drogą .

SNAT

Na koniec coś, co naprawdę spodobało mi się. SnaT to moje odkrycie w dziedzinie „bezobsługowej” nawigacji. Idealne rozwiązanie dla osób, które lądują gdzieś z rodziną i rowerami, np. nad morzem i nie znają okolicy. W przeciwieństwie do wszystkich wcześniej wymienionych aplikacji, w których trzeba przynajmniej wiedzieć, gdzie chcesz pojechać i wybrać jakąś niesprawdzoną trasę, SnaT jest jak Mac wśród komputerów z lat 80-tych. Nie można w nim dłubać i zmieniać podzespołów, ale jest gotowy do użycia zaraz po wyjęciu z pudełka (to znaczy po zainstalowaniu w telefonie oczywiście ;)).

Wszystko, co musisz wiedzieć, to ile czasu chcesz zainwestować w zwiedzanie okolicy, w której jesteś. Nawet nie musisz dokładnie orientować się, gdzie jesteś – aplikacja sama podpowie Ci kolekcje sprawdzonych tras blisko Ciebie.

W Snacie masz możliwość wyboru pomiędzy trasą w kształcie pętli i wycieczką z jednego punktu do drugiego. W tym drugim przypadku możesz np. zaplanować nocleg i nazajutrz kontynuować zwiedzanie z nową kolekcją tras w telefonie. Taka funkcjonalność minimalizuje prawie do zera konieczność skupienia się na kwestiach technicznych, np. wyznaczania śladu, pozwalając na poznanie okolicy w bezpieczny sposób, uzależniony od poziomu Twojego wytrenowania. Dostępne są trasy o różnym stopniu trudności, przejezdne dla rowerów mtb lub zoptymalizowane pod rodzinne, jednodniowe wycieczki. Aplikacja korzysta z wcześniej przygotowanych plików przez lokalnych eksploratorów i miłośników okolicy. Ci znają teren jak własną kieszeń i w aplikacji udostępniają sprawdzony, najciekawszy ślad. Oprócz samej trasy, znajdziesz jej opis, profil wysokościowy, zdjęcia i przedstawienie najciekawszych miejsc po drodze, w których warto się zatrzymać.
Gdyby okazało się, że od miejsca startu dzieli Cię jakiś dystans, możesz nawigować do tego punktu. Chcesz pominąć start i zacząć od innego POI na trasie? Nie ma sprawy, możesz nawigować do dowolnego punktu na ścieżce.

Aplikacja jest dosyć nowa, jednak bardzo szybko rośnie. Jej największą zaletą jest brak konieczności zastanawiania się, co ciekawego można zobaczyć w okolicy (SnaT sam podpowiada takie miejsca) i łatwość jej obsługi – nie musisz ustalać trasy – wystarczy, że ją wybierzesz z jednej z kolekcji. Największą wadą dla mnie z kolei jest fakt, że ze SnaTa mogą korzystać jedynie użytkownicy telefonów z Androidem. Właścicele iPhone’ów muszą jeszcze jakiś czas obejść się smakiem. Czekamy więc na wersję na iOS.

Ważne, żeby jeździć…

Pamiętajmy, żeby nie skupiać się za bardzo na analizie. Narzędzia są dobre wtedy, kiedy są używane. Nieważne czy używasz Komoot, Mapy.cz, czy może Garmina. A może eksplorujesz teren bez nawigacji i telefonu. Ważne jest, aby jeździć i cieszyć się drogą.

Ten artykuł zawiera ograniczoną analizę dostępnych narzędzi/aplikacji przydatnych przy planowaniu wycieczek w terenie, którego nie znamy. Na pewno jest wiele innych, dobrych sposobów na to. Daj znać w komentarzu jaki jest Twój pomysł i z czego korzystasz. Podziel się swoją opinią! 👈⚙️📬

Podobał Ci się artykuł? Dodaj swoją ocenę!

Kliknij, aby ocenić

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów 1

Dodaj pierwszą ocenę!

Dodaj komentarz

3 komentarze

Piotr Wierzbowski 18 października 2020 - 02:18

Ten artykuł zawiera ograniczoną analizę dostępnych narzędzi/aplikacji przydatnych przy planowaniu wycieczek w terenie, którego nie znamy. Na pewno jest wiele dobrych sposobów na to. Daj znać w komentarzu jaki jest Twój pomysł i z czego korzystasz. Podziel się swoją opinią! 👈⚙️📬

Odpowiedz
razu 27 września 2022 - 18:41

Bardzo polecam uwadze planer od cxb berlin: https://bikerouter.de
Posiada autorskie profile dla planowania tras gravelowych. Dla mnie póki co świetne uzupełnienie Komoota.

Odpowiedz
Piotr Wierzbowski 28 września 2022 - 17:47

Dzięki za podpowiedź – jak najbardziej do sprawdzenia!

Odpowiedz

You may also like